Franciszkanin... w raju albo pałacu.

   

     Można by powiedzieć, że tytuł zdradza wszystko, a przynajmniej mówi bardzo wiele. Życie franciszkańskie to życie pełne paradoksów. Z jednej strony podjęliśmy się najtrudniejszej misji w diecezji Zamora - Chinchipe czyli amazońskiej części Ekwadoru, a z drugiej strony żyjemy i pracujemy w ekologicznym raju (Paraiso Ecologico). Trzykrotnie w tygodniu, mimo trudu docierania do głębi amazońskiej puszczy, podziwiamy widoki zapierające dech w piersiach. Dolina Nangaritzy pełna wodospadów, kanionów i górskich widoków na selvę zmusza do refleksji o pięknie stworzenia Bożego. Sama w sobie też kryje wiele tajemnic, bo to przecież na naszym terenie parafii znajduje się Zaginione Miasto (Ciudad Perdida) w Ekwadorze, choć nie tak sławne jak to Machu Picchu w Peru. Jest jednak niedostępne i prawie nieosiągalne (może jedynie dla Indian), ze względu na brak jakiejkolwiek ścieżki przez dżunglę. Sama także selva ma taką różnorodność roślin i ziół , że prawdopodobnie ma odpowiedź na wszystkie choroby świata, wciąż jeszcze nieodkryte i niezbadane.
     I jeszcze jeden paradoks, po naszej ostatniej wizycie w Quito (w sprawach wizowych, a przy okazji turystycznych) warto zaprezentować. Przedstawione arcydzieło na zdjęciach to nie pałac prezydenta czy królewska pozostałość, ale ... franciszkański klasztor naszych braci z Ekwadoru pochodzący z XVI wieku. Na szczęście wciąż czynny, zamieszkały przez ekwadorskich franciszkanów aktywnie działających w stolicy Ekwadoru (a nie jak klasztory naszych braci na zachodzie Europy zamykane lub przeznaczone na hotele). To prawdziwa perła w naszych franciszkańskich zasobach architektury i największy konwent franciszkański na świecie rozciągnięty na 3,5h powierzchni. Niestety liczna wspólnota zakonna Quito jest jedyna w Ekwadorze pod względem liczebności (około 20 braci) i nie pokrywa zapotrzebowania na stale zmniejszającą się liczbę franciszkanów w Ekwadorze. 
     Miasto Quito - stolica Ekwadoru na którym czuwa Matka Boża Latająca (Madonna ze skrzydłami) na olbrzymim postumencie na wzgórzu Chlebka (Panecillo) to miejsce dotknięte wielokrotnymi trzęsieniami ziemi, o wiele chłodniejsze niż nasza część Amazonii i bardzo zanieczyszczone. Nie tylko przez smog wielomilionowego miasta, ale nade wszystko pyły wulkaniczne.
Krótko mówiąc, piękno (czy to w postaci natury czy architektury) tak łatwo dostrzegalne w tym kraju trzech stref klimatycznych, niewątpliwie wyraża się w naszym życiu w trudzie jej nieprzegapienia, dostrzeżenia, docenienia i w ostatecznym  rachunku odniesieniu do Boga.

Pokój i Dobro

o. Emil

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

WYBIERZ JĘZYK STRONY

Służyć Chrystusowi to wolność.

Św. Jan Paweł II


WOLONTARIAT MISYJNY

POLUB NAS NA FACEBOOK'U

Najchętniej czytane

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

ZATANKUJ