Część II: Osobliwości naszej misji i ...nie tylko.


       Dziewczyny, a nawet kobiety (żony, matki) grające w piłkę nożną to nierzadki widok na naszej misji. Mało tego: płeć piękna grająca również w koszykówkę to wcale nie jest ewenement, ale nawet powiedziałbym codzienność. Zatem czas na "Osobliwości naszej misji.. a także Ekwadoru - część II".  Zdjęcie wykonałem 14 kwietnia w Sumak Yaku jako ostani przystanek naszego misyjnego objazdu po dwóch wspólnotach: Las Orquidias i La Wantza, gdzie miałem pogadankę o dziełach miłosierdzia i sprawowałem Eucharystię. Ponieważ do rozpoczęcia pogadanki w tej wspólnocie pozostały prawie trzy kwadranse, mogłem jako kibic (także fotoreporter) zaobserwować bardzo poważne rozgrywki kobiece na boisku u Indian Saraguro. Nie przeszkadzały im ulewny deszcz (lało jak z cebra), ani fatalne boisko czy bliskość rzeki (prom). Akurat zdjęcie poniżej umuje także najlepszą zawodniczkę meczu, bo grała znakomicie jak nasza Ewa Pajor, a wszystki kiwki wykonywała grając w.... gumowcach (zawodniczka pierwsza od lewej), a naprawdę mijała dziewczyny jak tyczki.
     Najbardziej mnie jednak zaskoczyło, że koszykówka jest również bardzo popularna wśród kobiet. Przecież Ekwadorczycy są niskiego wzrostu, a kobiety zazwyczaj jeszcze niższe od mężczyzn to należy to uznać za pewna osobliwość Ekwadoru. (Czasami mamy problemy, gdy przyjdzie do nas jakaś zgarbiona staruszka, by np. się wyżalić i wtedy... schylamy się do granic możliwości naszego kregosłupa. A może należałoby przykucnąć albo uklęknąć?).  Pytany przez niektórych naszych parafian, czy wszyscy w Polsce jesteśmy tacy wysocy odpowiadam dla żartu, że wraz z Sewerynem jesteśmy średniego wzrostu (obaj mamy ponad 1,85 m) w naszym kraju.
   Trzeba przynać w tym kontekście, że tutaj boisk nie brakuje (do piłki czy siatkówki, a nawet koszykówki), choć są w różnym stanie, stanowią zawsze centralną część każdej wspólnoty naszych miejsc misyjnych.
    Dziwi nas pewnie, że uprawiają taki sport jak koszykówka, ale oni (one) naprawdę grają bardzo dobrze. Mimo niskiego wzrostu nadrabiają szybkością, zwinnością i precyzja podania, a także rzutu czy strzału. A kobiety naprawdę radzą sobie w tym bardzo dobrze.
   Mnie nie pozostaje nic innego, przy okazji różnych świątecznych dniach celebrowanych we wspólnatch Indian (łączonych bardzo często z wydarzeniami sportowymi, jak rozgrywki pilkarskie) jak chwalić się, że Polska awansowała do Mistrzostw Świata Rosja 2018, a Ekwador nie.
    Jest jednak druga strona medalu tego sportu, który staje się takimi igrzyskami dla ludu. Meżczyźni (bardzo często są to młodzi chłopcy) grają na boiskach na okrągło, i zdarza się że w tym samym czasie sprawowana jest jedyna niedzielna Msza Św. dla ich wspólnoty. Odzewu wielkiego nie ma. Tylko nieliczni przychodzą na Mszę swięta, jedni nie odrywają się od boiska, a licznie zgromadzeni kibice dalej dopingują swoich znajomych, lub są zwykłymi widzami widowiska sportowego. I tutaj jawi się niezwykle trudne dla nas wyzwanie i zadanie misyjne.

o.Emil
  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

WYBIERZ JĘZYK STRONY

Służyć Chrystusowi to wolność.

Św. Jan Paweł II


WOLONTARIAT MISYJNY

POLUB NAS NA FACEBOOK'U

Najchętniej czytane

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

ZATANKUJ