Czarny humor... w wiecznie zielonej selvie.

   Wszystkiego najlepszego Stalinie! To nie czarny humor, ale autentyczny tekst naszego biskupa do jednego ze swoich znajomych na facebooku. A jak to możliwe? A tak to: Stalin to bardzo popularne imię męskie (sic!) wśród Ekwadorczyków. Niestety bywa gorzej: można spotkać osoby o imieniu Hitler. Dlaczego w ogóle jest możliwe nadawanie takich "imion", które są w rzeczywistości nazwiskami? To z pewnością fascynacja niektórych ludzi ideologią marksistowską lub nacjonalizmem niemieckiem (tak też się tłumaczą). Czym to jest spowodowane? Ignoracją przede wszystkim. No, ale cóż innego w tym temacie dodać skoro obecny prezydent Ekwadoru ma na imię:
  Ale z polityki zejdźmy teraz na grunt ekonomiczny. Problemem z pewnością jest dla nas brak możliwości płacenia tutaj w Ekwadorze w banknotach 50$ i 100$. Nie masz pięniedzy drobnych, nie kupisz nic: ani benzyny ani nie zrobisz większych zakupów (wyjątek to sklep Supermaxi w Loja czyli 3h drogi stąd!). Krótko mówiąc, posiadasz pełną walizkę studolarówek a nie kupisz nic!
 A teraz przejdźmy na temat gastronomiczny, który elektryzuje wszystkich, którzy po raz pierwszy zaglądają do naszej puszczy amazońskiej i muszą spróbować "boskiego" napoju Indian czyli popularną "chichia". W tradycyjnym serwisie indiańskim ten napój alkoholowy na bazie kukurydzy podlega fermentacji dzięki...ludzkiej ślinie. Czyli starsze kobiety przygotowują ten napój spluwając do niego, by przyspieszyć fermentację i zwiększyć (im dłużej przechowywany) zawartość alkoholu. Serwowany jest jak podawana "fajka pokoju"...trzeba zatem swoje wypić.

No cóż, my już swoje "wypiliśmy" zatem: 
"Zdrówka"!
Z pozdrowieniami
o. Emil

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

WYBIERZ JĘZYK STRONY

Służyć Chrystusowi to wolność.

Św. Jan Paweł II


WOLONTARIAT MISYJNY

POLUB NAS NA FACEBOOK'U

Najchętniej czytane

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

ZATANKUJ