O naszych dobrodziejach, przyjaciołach i gościach..

   Tym razem będzie troszkę o naszych dobrodziejach, przyjaciołach i gościach, o których naprawdę nie zapomnieliśmy a wszystkie zdjęcia, jakby w archiwum, czekały na swój właściwy moment. O dobrodziejach powinienem chyba zamilknąć, bo swoją nagrodę z pewnością odbiorą u Pana Boga w stosownym czasie. Choćby także z tej racji, że jest ich tak wielu. Prawie każdego tygodnia ktoś przynosi nam świeże domowe jajka, worek ziemniaków (Bogu dzięki że nie ryżu...), platanowce, i inne owoce. Za każdym razem gdy wracamy z dźungli jesteśmy obdarowani owocami tropikalnymi, które... dzielimy wśród najbiedniejszych rodzin Guayzimi.
      Przykładem bardzo miłych gości była grupa ludzi młodych na czele z ks. Wiesławem Podgórskim z La Union z prowincji Azuay w Ekwadorze (z pochodzenia z diecezji  sandomierskiej, z okolic Stalowej Woli, czyli mój krajan), która odwiedziła nas w Wielkim Poście i czynnie zaangażowała się w naszą misję franciszkańską. W nagrodę, z dumą pokazaliśmy im cudo naszej selvy - wodospad Salto de Tigre. Szkoda, że byli zaledwie tydzień. Pozwolę sobie ich przedstawić (na zdjęciu powyżej od lewej): Piotr Hortmanowicz (woluntariusz z Polski), Jocelyne D-Cedeńo (studentka, prawa ręka ks. Wiesława w kancelarii parafialnej), oczywiście misjonarz ks. Wiesław (ogromne doświadczenie misyjne, wcześniej pracował w Afryce), Julian (ministrant z parafii La Union), Łukasz Konwerski (woluntariusz z Polski).
Bardzo ich przy tej okazji pozdrawiamy i ponownie zapraszamy do nas
o. Emil


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

WYBIERZ JĘZYK STRONY

Służyć Chrystusowi to wolność.

Św. Jan Paweł II


WOLONTARIAT MISYJNY

POLUB NAS NA FACEBOOK'U

Najchętniej czytane

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

ZATANKUJ