Ekwador


           Państwo Ekwador leży w Ameryce Południowej i graniczy z Kolumbią i Peru. Nazwa Ekwador oznacza równik. Można więc powiedzieć, że Ekwador leży w samym środku świata. Choć jest dość małym krajem (liczy zaledwie 16 mln ludności), znajdziemy tutaj niesamowitą przyrodę. Ekwador ma dostęp do Oceanu Spokojnego, na jego terenie znajdują się wspaniałe wulkany (także czynne), oraz Amazonia (czyli tzw. ekologiczny raj Ekwadoru) i Wyspy Galapagos.
          Ekwador jest podzielony na 24 prowincje. Posiada 3 strefy klimatyczne i każda z nich ma swoją charakterystykę: Costa, Sierra i Amazonia. My jesteśmy w tej ostatniej części - ekwadorskiej górskiej Amazonii stanowiącej prawdziwy nieoszlifowany diament, bo wciąż nieznana, prawie niedostępna (ale nie dla misjonarzy!), a jeszcze niepoznana szczycąca się nieprawdopodobnym bogactwem skarbów przyrody, ziemi i życia jej rodzimych mieszkańców - Indian.
         Spójrzmy na Ekwador - miejsce misjonarskiej pracy naszymi oczami (misjonarzy) na to, co udało się nam już zobaczyć, zatrzymać na chwilę (przez wykonane zdjęcie) i przekazać nasze wrażenia i spostrzeżenia. 
       Pierwsza strefa klimatyczna ze stolicą Guayquil i rzeką Guayas stanowią wrota do Oceanu Spokojnego. W ramach krótkiego wypoczynku zdołaliśmy dosłownie przejechać maleńką część oceanicznego wybrzeża, w przeszłości dotkniętego wielokrotnymi tsunami i na chwilę zatrzymać się w Salinas i Libertad. To zupełnie inny świat od naszego, czyli tego który doświadczamy w amazońskiej dżungli. Jak to bywa nad każdym morzem (w tym przypadku oceanem) spotykamy tu szerokie piaszczyste plaże, uciekające przed plażowiczami kraby a także przeróżne ptactwo, zaplecze hotelowe w postaci wieżowców (co jest rzadkim widokiem w tym kraju) i wielość turystów, a także tubylców: spacerowiczów czy kąpiących się w oceanie. Ale naszą uwagę przykuł o świcie widok  rybaków z sieciami wchodzących na pokład stateczków i nieprawdopodobne sceny powracających już o poranku  z koszami ryb rybaków uciekającymi przed atakującymi je ptactwem chcącym przechwycić łatwy łup w postaci świeżo złapanych ryb. Takie sceny można zobaczyć właśnie w Libertad, gdzie zatrzymaliśmy się u naszych współbraci  franciszkańskich. 
       




            Druga strefa klimatyczna to Sierra ze stolicą w Quito. Ale naszą uwagę przykuwa wielość czynnych wulkanów o nieprawdopodobnych krajobrazach i wiecznym śniegiem na samym szczycie, są  to przecież spektakularne wulkaniczne góry przekraczające 5 tys. m n.p.m. jak choćby Chimborazo (6310 m.) czy Cotopaxi (5897 m). Nas zachwycił nasz franciszkański klasztor w Quito i widok ze wzgórza Panecillo ze statuą Matki Bożej ze skrzydłami o czym nie omieszkałem wzmiankować w artykule (poście pt. "Franciszkanin jak w raju lub pałacu"). Nie sposób też nie wspomnieć o naszej wizycie w najstarszym kościele ( pierwsze zdjęcie poniżej) w Ekwadorze, który został ufundowany 15 sierpnia 1534 roku a wzniesiony przez Hiszpanów w stylu kolonialnym, z kamienia jest niemym świadkiem historii kraju i czci do Najświętszej Dziewicy Maryji z Balbatanera (Santisima Virgen Maria de Balbatanera). Z obszaru kościoła roztacza się niezwykły widok na ośnieżony  najwyższy wulkan w kraju Chimborazo (nazwa wskazuje na "Boga śniegu").
                 Na uwagę zasługują także miasta, które swoją charakterystyką, położeniem i specyfiką mówią wiele o różnorodności Ekwadoru: Quenca, Loja czy inne mniejsze miasta jak Aloasi z figurą Chrystusa.











      I wreszcie nasza część: Amazonia albo inaczej strefa klimatyczna Oriente czyli jesteśmy w tropikalnym klimacie. Nasz region wprawdzie nazywa się ekologicznym rajem (Paraiso Ecologico) i dolina Nangaritzy biegnie wzdłuż granicy Ekwadoru z Peru aż na samo południe, to jednak inne części Amazonii ekwadorskiej przyciągają turystów z zagranicy, szczególnie amerykanów. Jest to szczególnie dolina Vilkibamba i park narodowy Podocarpus. Część amazońska Ekwadoru to najbardziej tajemnicza i warta wszelkiej przygody. Zawiera przecież nieodkryte wciąż gatunki roślin, owadów i ptaków, a także skarbów ziemi jak złoto czy inne minerały. To tereny dzikich zwierząt i nieprzebytych dróg jak choćby do Ekwadorskiego Zaginionego Miasta (Ciudad Perdida) a także szlaków wodnych, gdzie zapierają dech w piersiach kaniony, wodospady, strome zbocza, gęstwina dżungli amazońskiej i niezwykli jej mieszkańcy (reszta zdjęć z naszej amazońskiej misji znajduje się w galerii).














 

 

 

Służyć Chrystusowi to wolność.

Św. Jan Paweł II


WOLONTARIAT MISYJNY

POLUB NAS NA FACEBOOK'U

Najchętniej czytane

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

ZATANKUJ